<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<!-- generator="FeedCreator 1.7.2" -->
<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
    <channel>
        <atom:link href="http://wielka-wieksza-najwieksza.yolasite.com/wielka.rss" rel="self" type="application/rss+xml" />
        <title>wielka</title>
        <description>wielka</description>
        <link>http://wielka-wieksza-najwieksza.yolasite.com/wielka.php</link>
        <lastBuildDate>Fri, 12 Jun 2026 05:48:30 +0100</lastBuildDate>
        <generator>FeedCreator 1.7.2</generator>
        <item>
            <title>A. Amsterdam</title>
            <link>http://wielka-wieksza-najwieksza.yolasite.com/wielka/a-amsterdam</link>
            <description>16.07. &lt;i&gt;Start&lt;/i&gt;!&lt;br&gt;</description>
            <pubDate>Sat, 17 Apr 2010 13:47:34 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>B. Marchiennes</title>
            <link>http://wielka-wieksza-najwieksza.yolasite.com/wielka/b-marchiennes</link>
            <description>16.07. Je ne parle pas français... &lt;i&gt;I tak już do końca etapu tour-de-France. Fenomen lingwistyczny na skalę światową i opowieść z długą i siwą brodą. Zrozumienia jednakoż wciąż brak...&lt;/i&gt; &lt;i&gt;Wedle powszechnie podtrzymywanego we Francji poglądu, świat cywilizowany kończy się na granicach imperium francuskiego, przypuszczalnie okolonych głęboką i nieprzejrzaną czeluścią, pełną morskich potworów i mrocznych dziwów. W przypadku napotkania przedstawicieli prymitywnych, barbarzyńskich&lt;/i&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;i&gt;plemion&lt;/i&gt;&lt;i&gt; zamieszkujących tereny pre-cywilizowane&lt;/i&gt;&lt;i&gt;, nale&lt;/i&gt;&lt;i&gt;ży okazywać empatię i w razie konieczności porozumiewać się wolnym i wyraźnie akcentowanym francuskim. Jeśli barbarzyńca na takie przyjazne indagacje odpowiada niezrozumiałymi odgłosami z paszczy, mo&lt;/i&gt;&lt;i&gt;żna podjąć próbę komunikacji na migi lub, w akcie szczególnego miłosierdzia, przekazać mu podstawy cywilizowanej mowy. Akceptowalnym jest jednak&lt;/i&gt;&lt;i&gt; również by osobnika takiego zignorować - to smutne, lecz szanse by barbarzyńcę, zrodzonego w ciemności, udało się wydostać na światło cywilizacyjnego oświecenia są znikome... &lt;/i&gt;Heil&lt;i&gt; &lt;/i&gt;français!</description>
            <pubDate>Mon, 19 Apr 2010 21:31:55 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>C. Grez-sur-Loing</title>
            <link>http://wielka-wieksza-najwieksza.yolasite.com/wielka/c-grez-sur-loing</link>
            <description>17.07. &lt;i&gt;Camping przy Fontaineableu - największym otwartym terenie &lt;a class=&quot;&quot; title=&quot;&quot; href=&quot;http://www.climb-europe.com/RockClimbingFrance/Fontainebleau.htm&quot;&gt;boulderingowym&lt;/a&gt; w Europie.&lt;/i&gt; &lt;br&gt;</description>
            <pubDate>Sat, 17 Apr 2010 13:51:45 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>D. Le Dorat</title>
            <link>http://wielka-wieksza-najwieksza.yolasite.com/wielka/d-le-dorat</link>
            <description>18.07. &lt;i&gt;Campingi gminne we Francji - przyzwoite, bezobsługowe, tanie jak barszcz.&lt;/i&gt; &lt;br&gt;</description>
            <pubDate>Sat, 17 Apr 2010 13:52:13 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>E. Bordeaux</title>
            <link>http://wielka-wieksza-najwieksza.yolasite.com/wielka/e-bordeaux</link>
            <description>19.07.&lt;i&gt; Etap pierwszy - introdukcyjny - zakończony pomyślnie. Drogi francuskie&lt;/i&gt; &lt;i&gt;należą zdecydowanie do najlepszych i najbardziej malowniczych w centralnej Europie.&lt;/i&gt; &lt;i&gt;Autochtoni, pomijając wrodzoną ułomność &lt;/i&gt;&lt;i&gt;lingwistyczną&lt;/i&gt;&lt;i&gt;, zazwyczaj przyjaźni i pomocni.&lt;/i&gt; &lt;i&gt;Polecam.&lt;/i&gt;&lt;br&gt;</description>
            <pubDate>Sat, 17 Apr 2010 14:16:11 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>Popas pierwszy - logiczny</title>
            <link>http://wielka-wieksza-najwieksza.yolasite.com/wielka/popas-pierwszy-logiczny</link>
            <description>20.07. - 31.07. &lt;i&gt;Popas biznesowy - długi i produktywny:&lt;/i&gt;&lt;span&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;i&gt;- tydzień w Bordeaux na &lt;span&gt;imprezie logicznej nr 1&lt;/span&gt; (kompanija konsumpcyjna: Gruzin i Meksykanin),&lt;/i&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;- &lt;/span&gt;&lt;i&gt;tydzień w Wielkiej Brytanii na &lt;span&gt;imprezie logicznej nr 2&lt;/span&gt; (kompanija konsumpcyjna: dwóch norweskich Wikingów). Transport drogą lotniczą, gwarantującą stosowny szok klimatyczny. Kapitan przemawia do pasażerów tymi słowy: &quot;Jak państwo zapewne zauważyli jesteśmy już nad Wielką Brytanią: jest ładnie, pochmurnie...&quot; Nic dodać, nic ująć.&lt;br&gt;&lt;/i&gt;</description>
            <pubDate>Sat, 17 Apr 2010 22:54:31 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>F. Limogne-en-Quercy</title>
            <link>http://wielka-wieksza-najwieksza.yolasite.com/wielka/f-limogne-en-quercy</link>
            <description>01.08. &lt;i&gt;Przydrożna r&lt;/i&gt;&lt;i&gt;eklama campingu: &quot;English speaking&quot; :-)&lt;/i&gt;&lt;br&gt;</description>
            <pubDate>Sat, 17 Apr 2010 14:55:50 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>G. Serres</title>
            <link>http://wielka-wieksza-najwieksza.yolasite.com/wielka/g-serres</link>
            <description>02.08. &lt;i&gt;Rzekomo najdziksze rejony Francji. Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Cóż, pojęcie dzikiej natury bywa interpretowane bardziej lub mniej restrykcyjnie, w zależności od długości i szerokości geograficznej. W Holandii, na przykład, zakłada się parki narodowe w obszarach występowania dzikich saren, zająców i dzikich dzików... Tak czy inaczej okolice Serres bardzo ładne.&lt;/i&gt;</description>
            <pubDate>Sun, 18 Apr 2010 19:10:58 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>H. Menton</title>
            <link>http://wielka-wieksza-najwieksza.yolasite.com/wielka/h-menton</link>
            <description>03.08. &lt;i&gt;Przejazd przez przedgórze alpejskie i od razu pot się leje po plecach. A za plecami, na klaksonach, starzy wyjadacze alpejskich dróg raźnie dopingują. Mocne wra&lt;/i&gt;&lt;i&gt;żenia jak na pierwszy sezon jazdy.&lt;/i&gt; &lt;i&gt;Widoki zapierają dech w piersiach. Urwisko, metr od toru jazdy, również.&lt;/i&gt;&lt;br&gt;&lt;i&gt;&lt;br&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;I nagle radykalna zmiana scenografii. &lt;/i&gt;&lt;i&gt;Lazurowe Wybrzeże, Nicea i Monako. Szaleństwo, przepych i dekadencja. Faceci więksi od motocykli, motocykle większe od jachtów, jachty większe od... Ogólnie wszystko większe i bardziej wywoskowane ;-) Na polu namiotowym, Austriacy mówią do mnie po holendersku... a ja zima. &quot;No ale jak to? Przecież motocykl jest na holenderskich numerach&quot;, głowią się biedacy. Ot ci zagwozdka - otwarta Europa.&lt;/i&gt;&lt;br&gt;</description>
            <pubDate>Sat, 17 Apr 2010 22:03:16 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>I. Padova</title>
            <link>http://wielka-wieksza-najwieksza.yolasite.com/wielka/i-padova</link>
            <description>04.08. Multo bene! &lt;i&gt;Tylko o co tyle krzyku..?&lt;/i&gt;&lt;br&gt;</description>
            <pubDate>Mon, 19 Apr 2010 14:59:08 +0100</pubDate>
        </item>
    </channel>
</rss>
