20.07. - 31.07. Popas biznesowy - długi i produktywny:
- tydzień w Bordeaux na imprezie logicznej nr 1 (kompanija konsumpcyjna: Gruzin i Meksykanin),
- tydzień w Wielkiej Brytanii na imprezie logicznej nr 2 (kompanija konsumpcyjna: dwóch norweskich Wikingów). Transport drogą lotniczą, gwarantującą stosowny szok klimatyczny. Kapitan przemawia do pasażerów tymi słowy: "Jak państwo zapewne zauważyli jesteśmy już nad Wielką Brytanią: jest ładnie, pochmurnie..." Nic dodać, nic uj... Continue reading ...
05.08. Przypadkowy turysta w najbardziej turystycznym miejscu w kosmosie. Dementuję popularnie głoszoną kalumnię: Wenecja nie śmierdzi zdechłym śledziem.
30.08. - 03.09. Popas znów w klimatach służbowych. Coś o interneciebyło, zdaje się ;) Lokalna kuchnia wyborna - mieszanka prostych i zawsze przyjaznych standardów włoskich z konkretnym tyrolskim mięsiwem. Poza jedzeniem raczej nudy, a kompanija konsumpcyjna słabo zmotywowana do konsumpcji. Olewam biznes wcześniej i ruszam ku finałowemu etapowi.