05.08. Przypadkowy turysta w najbardziej turystycznym miejscu w kosmosie. Dementuję popularnie głoszoną kalumnię: Wenecja nie śmierdzi zdechłym śledziem.
06.08. Spa na gorących źródłach - gratis dla gości campingu. Miła niespodzianka. Niestety, wkrótce potem spa okazuje się być (o zgrozo!) uzdrowiskiem, w mocnym klimacie sanatoryjnym a'la Ciechocinek. Wieczorem oczywiście impreza dla kuracjuszy, że ku*** cały turnus śpiewa z nami... Jako że kąpiel dostarczyła niezbędnego relaksu zdobywam się na chrześcijański gest - wybaczam i proszę o wybaczenie...
07.08. Najpierw szybki przelot przez Austrię. Lepiej nie maruderować. Na "Guten morgen" z austriackim akcentem instynktownie wymuszam bardziej błękitne spojrzenie i blond grzywkę.
Potem największe rozczarowanie trasy - Czechy. Choć zawsze czuję się tam swojsko i miło jak z wizytą u dobrej cioci, wrażenia estetyczne zupełnie jak z ciocinego obiadku - nijakie.
08.08. Po mrożącym krew w żyłach przejeździe Polską jedynką, gdzie pojęcie drogi krajowej ulega semantycznej hiperinflacji, etap kolejny zakończony pomyślnie.
19.08. Sącząc białego Rosjanina w niegdysiejszym WRL*-owskim wczasowisku nad Balatonem, do akompaniamentu muzyki rozpamiętywanego Michaela Jacksona, delektuję się urokami przypadkowości.To zdaje się adekwatna kompozycja okoliczności na takie refleksje.
Wcześniej, po drodze, przemknąłem przez zieloną i górzystą Słowację: to jest jeszcze ląd do odkrycia.
20.08. Tuż po wyjeździe z Balatonfured, pierwsza i jedyna jak do tej pory wpadka (do rowu). Podczas wyprzedzania pojazdu na numerach węgierskich, pojazd nieoczekiwanie postanawia dokonać podobnego manewru i składa się do wyprzedzania samochodu przed nim. Pomysł w sumie niegłupi, ale droga jakby za mała do wyprzedzania na trzeciego... tym bardziej niefajnie, że z prostego rachunku wynika, że to ja mam być ten trzeci. Kierowca pojazdu widać uznał podobnie bo natychmiast postanowi... Continue reading...
21.08. Motor po resuscytacji, jeździec poobijany i z lekką traumą, ale znów razem w drodze. Nigdy więcej na Węgry! Jako pocieszenie - nocleg już nad Adriatykiem.