28. 08. Pożegnanie z krainą śródziemnomorską. Szkoda, bo jak dotąd wrażenia ze Słowenii i Chorwacji wyjątkowo udane. Niby turystycznie, ale z motocyklem na składzie nic łatwiejszego niż wyrwać się z zasięgu rażenia pieszych wczasowiczów i poeksplorować mniej uczęszczane rejony. A jest co.
30.08. - 03.09. Popas znów w klimatach służbowych. Coś o interneciebyło, zdaje się ;) Lokalna kuchnia wyborna - mieszanka prostych i zawsze przyjaznych standardów włoskich z konkretnym tyrolskim mięsiwem. Poza jedzeniem raczej nudy, a kompanija konsumpcyjna słabo zmotywowana do konsumpcji. Olewam biznes wcześniej i ruszam ku finałowemu etapowi.
05.09. Déjà vu z dnia poprzedniego, ale tym razem perspektywa zbliżającej sięmety dodaje animuszu! Jeszcze 100 kilometrów, 50, 10, i już. I jest Amsterdam. I... koniec Wielkiej!
W styczniu węgierski kierowca spod niezapomnianego Balatonfured został wyrokiem sądu w Budapeszcie obłożony karą pieniężną i trzymiesięcznym zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych. Rzekomo do końca zrzekał się odpowiedzialności za spowodowanie wypadku. Biorąc pod uwagę okoliczności i ilość świadków trzeba przyznać iż to brawurowy dobór linii obrony.