20.08. Tuż po wyjeździe z Balatonfured, pierwsza i jedyna jak do tej pory wpadka (do rowu). Podczas wyprzedzania pojazdu na numerach węgierskich, pojazd nieoczekiwanie postanawia dokonać podobnego manewru i składa się do wyprzedzania samochodu przed nim. Pomysł w sumie niegłupi, ale droga jakby za mała do wyprzedzania na trzeciego... tym bardziej niefajnie, że z prostego rachunku wynika, że to ja mam być ten trzeci. Kierowca pojazdu widać uznał podobnie bo natychmiast postanowił mnie wyeliminować z rozgrywki i sprawnym ruchem kierownicy wkomponował mnie do przeciwległego rynsztoka. Policja, pogotowie, świadkowie, gapie... Cały cyrk, szkoda gadać. Motor do mechanika, bagaże, porozrzucane na odcinku 20 metrów, w reklamówki i przymusowy nocleg na najbliższym polu namiotowym.
In : PitStop
Tags:
węgry