Posted by on Saturday, April 17, 2010,
In :
Stacja
19.08. Sącząc białego Rosjanina w niegdysiejszym WRL*-owskim wczasowisku nad Balatonem, do akompaniamentu muzyki rozpamiętywanego Michaela Jacksona, delektuję się urokami przypadkowości.To zdaje się adekwatna kompozycja okoliczności na takie refleksje.
Wcześniej, po drodze, przemknąłem przez zieloną i górzystą Słowację: to jest jeszcze ląd do odkrycia.
Posted by on Saturday, April 17, 2010,
In :
PitStop
20.08. Tuż po wyjeździe z Balatonfured, pierwsza i jedyna jak do tej pory wpadka (do rowu). Podczas wyprzedzania pojazdu na numerach wÄ™gierskich, pojazd nieoczekiwanie postanawia dokonać podobnego manewru i skÅ‚ada siÄ™ do wyprzedzania samochodu przed nim. PomysÅ‚ w sumie niegÅ‚upi, ale droga jakby za maÅ‚a do wyprzedzania na trzeciego... tym bardziej niefajnie, że z prostego rachunku wynika, że to ja mam być ten trzeci. Kierowca pojazdu widać uznaÅ‚ podobnie bo natychmiast postanowiÅ... Continue reading ...
Posted by on Saturday, April 17, 2010,
In :
Stacja
21.08. Motor po resuscytacji, jeździec poobijany i z lekką traumą, ale znów razem w drodze. Nigdy więcej na Węgry! Jako pocieszenie - nocleg już nad Adriatykiem.